platforma blogowa portalu głos koszaliński

Moje najlepsze babeczki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ostatnio dzięki programowi Australijski Mistrz Kuchni (dla zainteresowanych: ten wciągający program o zmaganiach kucharzy oglądać można na antenie BBC Lifestyle) poznałam recepturę na cudowne babeczki maślane. Prosty przepis podstawowy można dowolnie interpretować. Wystarczy mleko zmienić na sok, albo dodać trochę kakao.

Na osiem babeczek potrzebujemy:

100 gram miękkiego masła

185 gram cukru pudru

2 jajka

200 gram mąki pszennej torowej

łyżeczka proszku do pieczenia

125 ml mleka

Masło miksujemy z cukrem na gładki krem. Dodajemy pozostałe składniki. Jeśli dodamy kilka kropli ekstraktu lub aromatu waniliowego otrzymamy ciasto na waniliowe babeczki. Jeśli zamiast mleka dodamy dobry sok pomarańczowy i sok z jednej cytryny oraz trochę cytrynowej skórki uzyskamy niezwykły cytrusowy aromat naszych babeczek. To moje ULUBIONE! Przyznaje – nie upiekłam nigdy lepszych.

Możemy też wykorzystać mleko kokosowe i zastąpić 1/4 mąki wiórkami kokosowymi – efektem będą babeczki kokosowe.

Ciasto przelewamy do foremek wyłożonych papilotami. Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza.

Gotowe babeczki możemy potraktować lekkim lukrem (do cytrusowych taki lukier zrobiony z cukru pudru i soku z cytryny to konieczność), albo czekoladą (mleczna będzie idealnie pasować do tych kokosowych).

W amerykańskim stylu byłoby obłożenie takich babeczek grubą warstwą lukru maślanego. Dla mnie jednak to zdecydowanie za duża porcja cukru.

 

A jak robi się Wasze ulubione babeczki?

 

 

Terapeutyczne pieczenie babeczek

Czasem mam BARDZO trudny dzień. Albo po prostu gorszy  dzień. Wtedy piekę. Mieszanie składników – sama nie wiem dlaczego – działa na mnie kojąco. Jeszcze bardziej koi moje nerwy siedzenie na zimnej kuchennej podłodze i patrzenie jak masa w piekarniku powoli zmienia się w ciasto, babeczki lub ciasteczka.

Lekiem na ostatni trudny dzień były marchewkowo-ananasowe babeczki. Inspiracją do tego eksperymentu był przepis na ciasto marchewkowe z książki Bikonta i Makłowicza „Dialogi języka z podniebieniem”.

DSC01840

 

Na 12 terapeutycznych babeczek potrzebujesz:

 

około szklanki drobno startej surowej marchewki

1 i ½ szklanki maki

¾ szklanki cukru

¼ szklanki oleju i tyle samo mleka

po łyżeczce proszku do pieczenia, sody i cynamonu

dwa jajka

nieco soli

pół szklanki drobno pokrojonego ananasa – najlepiej świeżego

garść rodzynek

Składniki powoli  miksujemy na gładką masę.  Na koniec dodajemy ananasa i rodzynki. Ciasto rozkładamy do foremek. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na jakieś 20 – 25 minut. Siadamy wygodnie na podłodze przed piekarnikiem i patrzymy jak ciasto w foremkach rośnie i się rumieni.

Po pierwszym kęsie takiej babeczki zapominamy (no dobrze – ja zapominam), że dzień był trudny, a następny może być jeszcze gorszy.